fbpx

Nasi deshi – uczniowie

Deshi Konrad Kamzelski

Nazywam się Konrad i pochodzę z okolic Warszawy. Od dziecka interesuję się rysunkiem, rękodziełem, historią i fantastyką. Nie wiele później, z połączenia wszystkich hobby, wynikło moje zainteresowanie kulturą japońską. Zaczęło się od kreskówek zwanych „anime” oraz filmów fabularnych. Od współczesnych, jak „Ostatni samuraj” do powojennych, np. „Zatoichi”.

deshi
Deshi Konrad San

Interesując się kulturą japońską, nie sposób nie wspomnieć o samurajach, ich kodeksie honoru zwanym Bushido, wspaniałych strojach, zbrojach, broni. Podziwiam ich determinację i zasady, które przypominają mi postępowanie szlachty polskiej w XVI-XVII w.

Pewnego dnia siedząc przed komputerem, zauważyłem reklamę szermierki mieczem japońskim. Nie było trzeba mi dwa razy powtarzać i od razu udałem się na najbliższy trening.

Na pierwszych zajęciach dowiedziałem się, że ta fenomenalna technika walki nazywa się iaijutsu. Nauczyłem się czym się charakteryzuje i różni od innych japońskich i wschodnich dyscyplin walki. W miarę kolejnych treningów coraz głębiej wchodziłem w świat kata – sekwencji ciosów, bloków, cięć i kroków, które uczą ciało błyskawicznej i automatycznej reakcji w sytuacji zagrożenia. Ale kata działają na mnie również jak aktywna medytacja – wyciszają i wprowadzają wewnętrzną harmonię. Za to kumitachi – pojedynki, dają możliwość zmusić ciało do solidnego wysiłku.

Trenowanie w dojo O-Ganseki przybliżyło spełnienie moich marzeń: skok w głębiny japońskiej kultury i tradycji. Przygotowywuję się też do podróży do Kraju Kwitnącej Wiśni na „gashuku” – serię intensywnych treningów w homby dojo szkoły oraz miejscach duchowej siły i skupienia, takich jak Hamarikyu Gardens w Tokyo. I Was też zapraszam!

Konrad